Do Tajlandii przez kilka-kilkanaście ostatnich lat przybywają rekordowe liczby turystów. Z tego powodu turystyka stała się prężnie rozwijającą dziedziną i jednym z głównych źródeł utrzymania mieszkańców, którzy co chwila budują luksusowe kurorty albo parki tematyczne, by jeszcze bardziej zachęcać do odwiedzin. Co więcej, zdaje się, że Tajlandia jest krajem uniwersalnym, jeśli chodzi o typy ludzi, którzy tu przybywają - to idealne miejsce zarówno dla samotnych podróżników, rodzin z małymi dziećmi, nowożeńców czy grup zorganizowanych. Mówi się także, że w ciągu roku Tajlandia przeżywa dwa sezony turystyczne – pierwszy, „azjatycki”, który przypada od listopada do marca, a drugi „zachodni”, od maja do września. Oferta atrakcji jest ogromna, warto jednak bliżej przyjrzeć się zabytkom, które świetnie oddają tajski klimat i przenoszą nas do dawnych, historycznych czasów.
Pałace Bangkoku
W Tajlandii obowiązuje sztywna hierarchia społeczna. Na pierwszym miejscu stoi król oraz rodzina królewska, dalej mnisi, nauczyciele oraz rodzina. Oddzielną hierarchię stosuje się także w pracy, szef-zastępca-pracownicy. Tajowie są bardzo przywiązani do tych podziałów i darzą miłością i ogromnym szacunkiem głowę państwa, które przecież niejedno przeszło. Mieszkańcy od setek lat wyrażali wdzięczność za troskę o losy ojczyzny, budując dla królów okazałe pałace i rezydencje. W stolicy Tajlandii znajdują się dwa takie obiekty, do których warto się wybrać.
Pałac Vimanmek
Pierwszym z nich jest Pałac Vimanmek, czyli „zamek w chmurach”. Jego historia jest bardzo oryginalna, a sam pałac uchodzi za arcydzieło architektury drewnianej. Zanim w 1901 roku stanął na bangkockich ulicach, kilka lat wcześniej wzniesiono większość konstrukcji na wyspie Ko Si Chang. Jednak z powodu zagrożenia konfliktem wojennym zdecydowano się przenieść pałac do stolicy. Tak też uczyniono, a cała operacja nie wymagała specjalnych działań, ponieważ do konstrukcji nie użyto żadnego gwoździa, więc rozmontowanie i ponowne zmontowanie przebiegło sprawnie. „Zamek w chmurach” wybudował dla siebie król Rama V (Chulongkorn), znany z poszukiwania nowatorskich rozwiązań i ulepszeń. Król mieszkał w pałacu przez kilka lat, by później przenieść się do Wielkiego Pałacu – głównej siedziby. Po jego wyprowadzce kondycja budynku znacznie podupadła i dopiero wiele lat później z inicjatywy królowej Sirkit odremontowano pałac i zrobiono w nim muzeum pamięci Ramy V. Obecnie w pałacu obchodzone są m. in. państwowe święta lub rocznice przeniesienia stolicy do Bangkoku. „Zamek w chmurach” jest wielki, ma trzy kondycje i ponad 80 pięknych królewskich komnat. Połowa z nich jest dostępna do zwiedzania dla turystów, w środku znajdziemy przeróżne ekspozycje z dawnych i bardziej współczesnych czasów. Do pałacu warto zajrzeć, choćby ze względu na to, że bilet wstępu kosztuje nie więcej niż 3 USD.
Pałac Królewski - Wielki Pałac
Drugim pałacem w Bangkoku jest już wspomniany wyżej, Wielki Pałac. Ta budowla nie ma sobie równych – na 218 tysiącach metrów kwadratowych powstał kompleks łączący w sobie części świeckie oraz sakralne. W części świeckiej znajdziemy komnaty królewskie oraz bogato zdobione pokoje dla gości, sale recepcyjne oraz sale audiencyjne. Natomiast na część sakralną składają się świątynie Wat Phra Kaeo. Budynki zbudowano w 1782 roku z inicjatywy króla Ramy I, tuż po przeniesieniu stolicy państwa z oblężonej Ajuttahaji do Bangkoku. Pałac Królewski umieszczono w samym sercu Starego Miasta, w zakolu rzeki Chao Phraya (Menam). Pałac robi wrażenie nie tylko ze względu na wielkość, ale i styl – stanowi połączenie tradycyjnej tajskiej architektury z europejskim klasycystycznym budownictwem, co dzisiaj nas zaskakuje, ale trzeba pamiętać, że w XVIII wieku kraje Azji Południowo-Wschodniej były kolonizowane przez Europejczyków. Na terenie Pałacu Królewskiego znajdują się dwa muzea (Muzeum Świątynne oraz Muzeum Numizmatyczne i Zdobnictwa) i piękne ogrody. Bilet wstępu kosztuje 8 USD i pomimo tego, że niewiele pomieszczeń królewskich udostępniono dla turystów, wizyta w tym miejscu powinna być obowiązkowa.
Powiedzmy kilka słów jeszcze o części sakralnej pałacu - jedna ze świątyń, Świątynia Szmaragdowego Buddy zawiera prawdopodobnie najcenniejszy posążek Buddy w całej Tajlandii. Pomimo tego, że Szmaragdowy Budda jest niewieli, bo mierzy zaledwie 75 centymetrów, badania wykazały, że został stworzony na wyspach dawnego Cejlonu z niezwykłego kruszcu - jadeitu. Dzisiaj do Świątyni Szmaragdowego Buddy pielgrzymują buddyści z Tajlandii oraz całego świata, by podziwiać to misterne dzieło.
Polecamy
Najnowsze
Monako. Blichtr, historia i lazurowy luksus.
Położone nad Morzem Śródziemnym, na samym sercu Lazurowego Wybrzeża, Monako jest synonimem luksusu, bogactwa i ekskluzywności. To... [...]






















