Islandia – kraina lodu, lawy i zorzy

Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie para z gejzerów miesza się z chłodnym, słonym wiatrem znad Atlantyku, a nocą niebo tańczy zielonymi wstęgami zorzy polarnej. Islandia zaprasza Was do styku żywiołów, w którym każda dolina szepcze sagę o wulkanach i wikingach, a gorące źródła przypominają, że pod kruchą skorupą ziemi pulsuje ogniste serce planety.

w rytmie tektonicznych serc

Ponad osiemdziesiąt procent powierzchni wyspy to surowe pustkowia: czarne pola lawy, puszyste mchy i srebrzyste jęzory lodowców schodzących do oceanu. Energia geotermalna dostarcza tu nie tylko prąd i ciepło, lecz także pompuje ciepłą wodę do szklanych szklarni, w których wyrastają pomidory i ogórki mimo polarnej zimy. Z Polski najłatwiej dolecieć bezpośrednio do Keflavíku, skąd do Reykjavíku prowadzi szeroka jak autostrada grobla otoczona zastygłą lawą i nieskończonym horyzontem. Wypożyczając auto z napędem na cztery koła, macie szansę zjechać z głównej szosy na drogi F-class, gdzie rzekę pokonuje się bródź i można zatrzymać się przy gorących źródłach Hveravellir czy w dolinie Thórsmörk, ukrytej między trzema lodowcami.

pomiędzy lodowcem a pieczoną baraniną

Park narodowy Skaftafell oferuje trasy prowadzące pod czarne wodospady Svartifoss, których bazaltowe kolumny wyglądają jak organowe piszczałki wyciosane przez naturę. Kilkadziesiąt kilometrów dalej laguna Jökulsárlón rozsypuje na brzeg diamentowe bryły lodu lśniące w porannym słońcu. Na północy wulkan Mývatn wydycha siarkowy dym, a obok w polach lawy błękitnieją jeziora pseudokratery zamieszkane przez kaczki harlequin. Po całym dniu wędrówek warto rozgrzać się w basenie Seljavallalaug, zbudowanym w 1923 roku pod pionową ścianą doliny, a potem spróbować tradycyjnego hangikjöt wędzonego nad suszonym końskim łajnem, podanego z puree ziemniaczanym, marynowaną czerwoną kapustą i słodko-ostrą musztardą. Na deser Islandczycy podają skyr z borówkami i syropem rabarbarowym, którego lekka kwasowość idealnie równoważy kremową teksturę tego „lodowego jogurtu”.

opowieści ukryte w sagach

Literackie korzenie wyspy sięgają sag spisanych na pergaminie w średniowieczu, ale współczesna scena kulturalna tętni energią niezależnych artystów. W Reykjavíku futurystyczny gmach Harpa odbija fale portu niczym pryzmat, a wewnątrz rozbrzmiewa islandzki post-rock i chórki inspirowane tradycyjnym rímur. W dzielnicy Grandi dawne magazyny rybne zmieniono w galerie, które prezentują instalacje z czarnego piasku i odłamków szkła wydobytych spod lodowca. Na wsi, w niewielkim skansenie Glaumbær, możecie zajrzeć do darniowych domów, w których sto lat temu leżały owcze skóry, a na półkach piętrzyły się oprawione w skórę księgi z rodowodami rodzin. Wieczorami puby w Reykjavíku ożywają jam session, podczas których dźwięk skrzypiec, bębnów i elektroniki splata się w surową, hipnotyczną opowieść o wietrze, morzu i miłości do pustkowia. Islandia łączy ogień i lód w harmonijną symfonię natury i kultury. Przyjedźcie, aby poczuć zapach siarki unoszący się nad gejzerem Strokkur, usłyszeć głęboki trzask kalwariańskich lodowców i zanurzyć się w mlecznobłękitnej wodzie laguny, patrząc, jak zorza polarna oświetla nocne niebo nad surową, ale gościnną ziemią.

Zobacz również

Kontakt

Tel: 802 649 574

E-mail: kontakt@egzotycznaturystyka.pl

Marzy Ci się wycieczka w egzotyczne miejsca świata? Na naszej stronie znajdziesz praktyczne porady dotyczące wyjazdów do krajów azjatyckich i nie tylko. Zapraszamy!